Zadar: nocleg w zabytkowej kamienicy czy nowoczesnym apartamencie?3.9 (20)
Czy wiesz, że nocleg w zabytkowej kamienicy na Starym Mieście może kosztować tyle samo co nowoczesne apartamenty w dzielnicy Višnjik?
Zadar to miasto kontrastów, gdzie średniowieczne mury sąsiadują z minimalistycznymi loftami. Sprawdziłam to osobiście – w jednej kamienicy spałyśmy przy dźwiękach morza (dosłownie, bo fale obmywały mury!), a w nowoczesnym apartamencie zachwycały nas panoramiczne okna z widokiem na zachody słońca. Sekret? Lokalne perełki, które znajdziesz tylko poza głównymi stronami rezerwacyjnymi.
P.S. Moja ulubiona? Kamienica z balkonem oplecionym bugenwillą – cena jak za studio w bloku, a klimat jak z bajki!
Spis treści
- Jak poczuć wakacyjny luz już od pierwszego dnia?
- Stare Miasto - sen wśród murów rzymskich i weneckich
- Lokale z klimatem - od klasztoru do pałacu
- Cena vs. lokalizacja - kiedy warto dopłacić
- Wady, o których rzadko się pisze
- Jak poczuć raj na własnej skórze? Moje plażowe rytuały
- Dzielnica Arbanasi - spokój 10 minut od murów
- Jak złapać rytm wyspy? Moja tajna metoda na pierwszy dzień
- Borik i Puntamika - plaża tuż pod oknem
- Jak znaleźć rajską plażę z dala od tłumów?
- Diklo i Ploce - lokalne życie nad Adriatykiem
- Jak podróżować jak prawdziwa plażowa dusza?
- FAQ - gdzie nocować w Zadarze: Stare Miasto czy nowsze dzielnice?
- Czy w Starym Mieście są tanie hostele?
- Ile kosztuje nocleg w Zadarze w lipcu?
- Gdzie bezpłatnie zaparkować samochód?
- Czy warto wynająć auto, skoro autobusy kursują często?
- Która dzielnica jest najlepsza dla rodzin z małymi dziećmi?
- Czy w apartamentach poza centrum jest Wi-Fi?
- Podsumowanie
Jak poczuć wakacyjny luz już od pierwszego dnia?
Wiesz, co zawsze robię zaraz po przyjeździe na plażę? Znajduję mały, lokalny barik z owocami i zamawiam świeżo wyciśnięty sok – najlepiej z ananasa albo marakui. To mój rytuał, jak powitanie z nowym miejscem. Ciepły piasek między palcami, słona morska bryza i ten pierwszy łyk słodko-kwaśnego napoju – wtedy dopiero czuję, że urlop się zaczyna!
Nie pakuję ciężkich przewodników – wolę zgubić się w wąskich uliczkach i porozmawiać z miejscowymi. Czasem wystarczy uśmiech i „dzień dobry” w ich języku, żeby dostać najlepsze wskazówki. A te nieoczywiste plaże, gdzie turystów jest jak na lekarstwo? Zawsze znajdę je dzięki rozmowie z rybakiem albo sprzedawcą kokosów.
Pamiętaj tylko o dwóch rzeczach: krem z wysokim filtrem (bo tańczące w słońcu piegi są urocze, ale poparzenia już nie!) i dobrych okularach. Reszta? Przyjdzie sama, jak zwykle. Może spotkamy się przy zachodzie słońca, dzieląc dojrzałe mango i historie?
Stare Miasto – sen wśród murów rzymskich i weneckich
Lokale z klimatem – od klasztoru do pałacu
Stare Miasto w Zadarze to jak przeniesienie się do żywej karty historii – tylko z wygodnym łóżkiem i wi-fi Jeśli marzysz o noclegu w Starym Mieście Zadar, gdzie każdy kamień szepcze opowieści, mam dla ciebie perełki!
Hotel Bastion to dawny wenecki bastion, gdzie dziś w sklepieniach kryją się jacuzzi! Za 180-220 dostaniesz nie tylko bajeczny pokój, ale i śniadanie na dachu z widokiem na katedrę św. Anastazji – idealne na poranną medytację przy kawie.
Dla duszy artystycznej polecam Art Hostel Kolovare – klasztorne cele przerobione na przytulne dormitoria (25 za łóżko). Bonus? Dwie minuty spaceru do organów morskich – wieczorem posłuchasz koncertu Adriatyku.
A może apartamenty w zabytkowej kamienicy? W Apartamentach Donatus za 90 śpisz w XIV-wiecznych murach, a rano przez okno zerka na ciebie rzymskie forum. Magia!
Cena vs. lokalizacja – kiedy warto dopłacić
Lato (czerwiec-wrzesień) to czas, gdy hotele butikowe Zadar podnoszą ceny nawet o 30%. Ale czy można przecenić sen przy otwartym oknie z szumem morza w tle? Dla mnie – nie!
Poza sezonem te same pokoje są o 40% tańsze, ale część knajpek drzemie Jeśli jedziesz dla plażowania – warto, jeśli dla życia miasta – rozważ sezon.
Uwaga na parkingi! Na ulicy 1 /h, ale hotelowy garaż (15 /doba) trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Wąskie uliczki nie wybaczą spontanicznych postojów.
Wady, o których rzadko się pisze
Klimat ma swoją cenę:
- Echo nocy – śmiechy z tawern niosą się po bruku do 2 w nocy. Zatyczki do uszu to must-have!
- Walizki na bruku – samochody tu nie wjadą, więc ostatnie 5 minut to spacer z bagażem (nie polecam obcasów!).
- Zapach historii – piwniczne pokoje potrafią pachnieć wilgocią. Wybierz te na 1. piętrze lub wyżej.
Ale cóż to przy widoku, gdy rankiem słońce całuje kamienice z widokiem na morze?

Jak poczuć raj na własnej skórze? Moje plażowe rytuały
Wiesz, co jest moim pierwszym krokiem na każdej nowej plaży? Nie selfie, nie wchodzenie od razu do wody – tylko rozkoszny rytuał z kokosem w roli głównej! Ciepły piasek pod stopami, szum fal w tle i ta pierwsza słodko-orzeźwiająca kropla świeżo otwartego kokosa – to moment, w którym czuję, że naprawdę przejmuję nowe miejsce.
Uwielbiam te chwile, gdy lokalny sprzedawca z uśmiechem rozłupuje dla mnie owoc swoim maczetą – słyszysz ten charakterystyczny dźwięk? A potem… ten zapach! Mieszanka mleczka kokosowego i morskiej bryzy. Zawsze proszę, żeby dodał trochę limonki – wtedy smakuje jak najlepszy drink na świecie, tylko że naturalny i o poranku
To mój sposób na oswojenie każdego zakątka świata – przez zmysły. Bo raj to nie tylko widoki, ale też smak soli na ustach po kąpieli, miękkie muśnięcie wiatru i te wszystkie drobne przyjemności, które sprawiają, że czuję się jak w domu… nawet jeśli jestem tysiące kilometrów od niego.
Dzielnica Arbanasi – spokój 10 minut od murów
Wyobraź sobie poranek, gdy budzi cię zapach świeżo upieczonej czabatki, a przez okno wpada złote światło odbijające się od Adriatyku. Tak właśnie zaczyna się dzień w Arbanasi – tej ukrytej perełce, gdzie tanie noclegi w Zadarze to nie kompromis, a prawdziwy luksus za rozsądne pieniądze (55-70 za studio z tarasem? Tak, proszę bardzo!).
Kameralne wille rodzinne toną w bugenwillach, a z ich ogródków widać wyspy jak na dłoni. To tu odpoczniesz od zgiełku, ale w mgnieniu oka (dokładnie w 7-8 minut autobusem linii nr 8 za 1.5 ) będziesz w centrum, gdzie życie tętni przy Foša. A jeśli zachce ci się wieczornego wina pod gwiazdami – lokalny Konzum ma wszystko, czego potrzeba, 3 minuty spacerkiem.
Dla rodzin to raj: place zabaw, boiska, a nawet cisza, która pozwala usłyszeć śpiew cykad. I ta magia codzienności – ranki z kawą na tarasie, popołudnia na plaży, wieczory z lampką malvazji… Arbanasi to nie tylko kwatery prywatne w Chorwacji, to uczta dla zmysłów i bilet do prawdziwego zadarskiego życia.
Pssst… A jeśli zapomnisz kremu z filtrem? W piekarni obok sprzedają go razem z croissantami – bo tu wszystko jest na wyciągnięcie ręki.
Jak złapać rytm wyspy? Moja tajna metoda na pierwszy dzień
Wiesz, jak to jest – lądujesz w nowym miejscu, a tam gorące powietrze aż faluje, słychać cykady i czuć ten słony posmak warg… I właśnie wtedy potrzebujesz swojego rytułału! Mojego odkryłam przypadkiem na Bali – teraz stosuję go wszędzie. Najpierw znajduję mały straganik z kokosami (nie ten turystyczny, tylko taki, gdzie miejscowi kupują), biorę zimnego, słodkiego napoju prosto z orzecha i… siadam gdzieś w cieniu.
Pierwsze łyki to jak wtulenie się w nowy kraj. A potem? Spacer boso po piasku – nie ważne czy to biała plaża na Malediwach czy czarny wulkaniczny pył na Lanzarote. Czujesz wtedy puls miejsca pod stopami. I już wiesz, że jesteś u siebie, nawet jeśli tylko na tydzień.
Pamiętaj tylko o dwóch rzeczach: miej zawsze przy sobie chustę (może służyć za ręcznik, narzutę, a nawet torbę na pamiątki) i… nie planuj niczego na pierwszy dzień. Daj się ponieść wyspie, a ona pokaże ci swoje najpiękniejsze sekrety. Uwierz mi, to działa lepiej niż wszystkie przewodniki razem wzięte!
Borik i Puntamika – plaża tuż pod oknem
Resorty vs. apartamenty – co wybrać
Kochanie, wybór między luksusowym hotelem a kameralnym apartamentem to jak decyzja między koktajlem z parasolką a domowym sokiem z granatu – oba mają swój urok! Jeśli marzysz o wakacjach all inclusive w Chorwacji, Falkensteiner Hotel & Spa Iadera to prawdziwa perełka. Infinity basen z widokiem na Adriatyk, zabiegi spa z solą morską i bonus – dzieciaki do 12 lat gratis! Cena od 250 , ale ten zachód słońca z tarasu bezcenny.
A może wolisz klimat rodem z babcinego pensjonatu? Villa Hresc to sześć przytulnych pokoi, śniadania z domowym ajvarem i tylko 50 kroków do szumu fal. Za 110 ze śniadaniami i obiadokolacjami – raj dla duszy i portfela.
Dla niezależnych dusz polecam apartamenty Punta – nowoczesne, z pełną kuchnią (idealną na grillowanie świeżych ryb) i garażem w cenie 75-95 . Wieczorem możesz wyjść na balkon w pidżamie i wsłuchiwać się w szum morza Czy to nie brzmi jak wymarzony relaks?
Transport do Starego Miasta
Rano obudzi cię śpiew mew, a po kawie czas na Zadar! Najprzyjemniej dotrzesz promenadą – 25 minut spaceru wzdłuż marin, gdzie jachty kołyszą się jak zabawki w wannie. Uwaga – palmy rzucają tu takie cienie, że aż chce się robić zdjęcia co krok!
Jeśli słońce przypieka, wskakuj na rower miejski (stacja tuż przy plaży Borik) – 15 minut pedałowania i jesteś na miejscu. Bonus? Darmowe, jeśli oddasz go w pół godziny!
A na romantyczny powrót taksówka wodna za 15 kun (2 ). Rejs o zachodzie, gdy morze mieni się złotem, a starówka wygląda jak koronka z kamienia – to jedna z tych chwil, które zapisują się w pamięci na zawsze.

Jak znaleźć rajską plażę z dala od tłumów?
Wiesz, te wszystkie przewodniki pokazują te same zatłoczone plaże z parasolami w rządku… A prawdziwy raj czai się gdzie indziej! Moja tajemnica? Wyruszam przed świtem, gdy piasek jest jeszcze chłodny, a powietrze pachnie solą i świeżością. Szukam miejsc, gdzie:
- Kokosy spadają same z palmy (uwaga na głowę!)
- Piasek ma odcień złamanej bieli, tak delikatny, że aż migocze w słońcu
- Fale szepczą lokalne legendy zamiast krzyków turystów
Ostatnio w Tajlandii znalazłam taką perełkę – małą zatoczkę otoczoną skałami, gdzie miejscowi rybacy dzielili się ze mną świeżo złowionymi krewetkami. To właśnie te chwile sprawiają, że podróżowanie ma sens – gdy słońce grzeje plecy, a ty czujesz się jak odkrywca, nie turysta.
Diklo i Ploce – lokalne życie nad Adriatykiem
Czy wiesz, że w tych dzielnicach Zadaru wciąż można poczuć prawdziwy puls dalmatyńskiego życia? Diklo i Ploce to takie perełki, gdzie apartamenty Diklo Zadar to często klimatyczne domki gościnne prowadzone przez emerytowanych rybaków. Wyobraź sobie kolację na tarasie z widokiem na Adriatyk, a na talerzu – świeżutkie sardele złowione o świcie przez sąsiada. Mmm, czujesz ten zapach morskiej bryzy zmieszany z aromatem grillowanych ryb?
Uliczki tu wąskie jak ścieżki w winnicy, idealne dla rowerzystów i biegaczy szukających spokoju. A jeśli zatęsknisz za gwarem centrum – autobusy 5 lub 5A kursują co 20 minut (tylko 1.8 za przejazd!).
Szukasz tanich kwater nad morzem? W tych lokalnych dzielnicach Zadaru ceny są naprawdę przyjazne: studio dla dwojga z kuchenką znajdziesz już za 45-60 , a w sezonie ceny rosną maksymalnie o 15%. To jak znaleźć skarb wśród kamiennych uliczek – tylko dla wtajemniczonych!
Wieczorem usiądź na kamiennym murku, popij lokalne wino i wsłuchaj się w szum fal. To właśnie tu, z dala od turystycznych tłumów, zaczyna się prawdziwy chorwacki dolce far niente.
Jak podróżować jak prawdziwa plażowa dusza?
Pamiętasz ten moment, gdy stopy toną w ciepłym piasku, a słona bryza muska ramiona? To właśnie wtedy wiesz, że jesteś tam, gdzie trzeba. Moim sposobem na oswojenie nowego miejsca jest zawsze ten sam rytuał – świeży kokos prosto z palmy lub sok wyciskany na oczach, najlepiej z dodatkiem odrobiny imbiru. To jak powiedzenie „cześć” nowemu lądowi.
W podróży najważniejszy jest dla mnie flow – budzę się i patrzę, czy słońce mnie woła na plażę, czy może lokalny targ owoców właśnie rozkłada swoje kolory. Nie przepadam za planowaniem, wolę dać się ponieść chwili. Wiesz, te najlepsze przygody zawsze rodzą się spontanicznie – czy to rozmowa z rybakiem przy zachodzie słońca, czy nocny spacer po pustej plaży, gdy tylko księżyc oświetla drogę.
Pakuję tylko to, co niezbędne: pareo, które w mgnieniu oka zmienia się w sukienkę, ręcznik i ten ukochany krem z wysokim filtrem. Ale najważniejsze? Otwarte serce i gotowość na to, co przyniesie dzień. Bo raj to nie miejsce na mapie, a stan duszy – i ja zawsze go znajduję, nawet w najmniejszej nadmorskiej zatoczce.
FAQ – gdzie nocować w Zadarze: Stare Miasto czy nowsze dzielnice?
Czy w Starym Mieście są tanie hostele?
Oczywiście, że tak! W samym sercu Starego Miasta znajdziesz urocze hostele z klimatem, gdzie za łóżko zapłacisz nawet 15-20. Polecam szczególnie te z tarasami widokowymi – poranna kawa z widokiem na Adriatyk to must-have!
Ile kosztuje nocleg w Zadarze w lipcu?
Lipiec to szczyt sezonu, więc ceny potrafią wzrosnąć nawet o 40%. Apartament w centrum to koszt około 80-120 za noc, ale już 15 minut spacerem od starówki znajdziesz perełki za połowę tej ceny. Warto szukać ofert z kuchnią – świeże owoce morza z targu to raj dla podniebienia!
Gdzie bezpłatnie zaparkować samochód?
Na obrzeżach Starego Miasta są darmowe parkingi (np. przy ulicy Liburnska obok marketu). Ale uwaga – latem miejsca znikają w mgnieniu oka! Lepiej przyjechać przed 9:00 albo… postawić na komunikację miejską. Autobusy jeżdżą jak szalone!
Czy warto wynająć auto, skoro autobusy kursują często?
Z jednej strony – autobusy są tanie i punktualne. Z drugiej… wyobraź sobie spontaniczny zachód słońca na plaży Sakarun albo degustację win na Pagu! Jeśli planujesz wypady poza miasto, auto to wolność w czystej postaci.
Która dzielnica jest najlepsza dla rodzin z małymi dziećmi?
Dzielnica Puntamika to hit dla rodzin! Ciche osiedle, płytkie plaże z miękkim piaskiem i mnóstwo parków. Do tego supermarkety i przystanek autobusowy pod nosem. A wieczorem? Kolacja na balkonie z szumem fal w tle…
Czy w apartamentach poza centrum jest Wi-Fi?
Podsumowanie
W 95% przypadków tak – Chorwaci doskonale rozumieją, że Instagram musi żyć! Zawsze jednak warto doprecyzować w opisie lub napisać do gospodarza. Pro tip: szukaj apartamentów z oznaczeniem „business ready” – tam internet działa jak marzenie!






