Coron – idealne miejsce na miesiąc miodowy4.7 (12)
Coron – raj dla zakochanych czy tylko instagramowy filtr? Filipińska wyspa od lat kusi nowożeńców obietnicą egzotycznego raju, ale czy miesiąc miodowy na Filipinach to faktycznie spełnienie marzeń, czy tylko ładne zdjęcie na fejsie? Sprawdzam na własnej skórze, ile kosztuje luksus w tym zakątku Palawanu i czy da się tu przeżyć romantyczny tydzień bez sprzedawania nerki. Bo prawda jest taka – Coron potrafi oszołomić, ale ma też swoje drugie dno!
Spis treści
- Zakochane zachody słońca - najlepsze punkty widokowe w Coron
- Luksusowe resorty vs budżetowe bungalowy - gdzie spać podczas miesiąca miodowego w Coron
- Club Paradise Palawan - prywatna plaża, spa open-air, ceny od 800 zł/noc
- Two Seasons Coron Bayside - basen na dachu, 5 min do portu, 500-600 zł/noc
- Budżet: bambusowe bungalowy na Kokos Ngan lub Marcilla Island - 150-200 zł
- Co wybrać? Praktyczny tip
- Pro tip na wieczór:
- Kolacja przy świecach i owoce morza - gdzie zjeść romantyczną kolację w Coron
- Praktyczny poradnik - budżet, transport i najlepszy czas na miesiąc miodowy w Coron
- FAQ - Czy Coron to idealne miejsce na miesiąc miodowy?
- Czy w Coron są luksusowe spa dla par?
- Ile dni potrzeba na zwiedzanie Coron i okolic?
- Czy da się nurkować bez certyfikatu?
- Czy w Coron są plaże z białym piaskiem?
- Czy warto brać karty kredytowe czy gotówkę?
- Jak ubrać się do kościoła w pobliskim Busuanga?
- Czy można wypożyczyć suknię ślubną na sesję na Filipinach?
- Podsumowanie - Klucz do rajskiego tak" w Coron
Zakochane zachody słońca – najlepsze punkty widokowe w Coron
700 schodów na górę Tapyas to jak hard reset dla relacji – wysiłek, który procentuje! Na szczycie czeka was panorama jak z gogli VR – wyspy tonące w złocie, a do tego zero tłumów, jeśli traficie poza godzinę szczytu. Pro tip – zabierzcie butelkę wody i powerbank, bo zdjęcia będą się robić same!
A może Coron sunset cruise? Katamaran, sushi i snorkelling w jednym – to jak pakiet all-inclusive dla zmysłów. Woda mieni się różem, a ryby pod powierzchnią wyglądają jak podświetlone neonami. Sprawdźcie lokalne rejsy – często w cenie jest szampan!
Twin Lagoon to must-have dla par, które lubią ekskluzywne klimaty. Wynajmijcie prywatną łódź na 2-3 godziny – wapienne ściany odbijają światło jak lustra, a cisza tu jest głośniejsza niż wszelkie wyznania.
Dla hardkorowych romantyków – Secret Lagoon. Trzeba przepłynąć wąski tunel (światłówka w telefonie to podstawa!), ale nagroda to prywatna laguna w odcieniu miodu.
Na deser – Sunset Bar w Two Seasons. Leżaki tuż przy wodzie, koktajle z lokalnego rumu i muzyka, która nie zagłusza szumu fal. Rezerwujcie miejsce 30 minut przed zachodem – najlepsze sloty znikają szybciej niż ostatnie promocje na loty!
Pamiętajcie – filipińskie słońce zachodzi ekspresowo, jak bateria w telefonie po całym dniu mapowania. Nie spóźnijcie się na ten spektakl!

Luksusowe resorty vs budżetowe bungalowy – gdzie spać podczas miesiąca miodowego w Coron
Coron to raj dla par, ale pytanie brzmi – jak go przeżyć? Czy w stylu all-inclusive”, czy na własną rękę, z plecakiem pełnym gadżetów i aplikacją Booking w ręku? Sprawdzam trzy opcje, które pokażą ci, że Coron ma coś dla każdego – od luksusowych resortów po bambusowe bungalowy, gdzie słyszysz tylko szum fal.
Club Paradise Palawan – prywatna plaża, spa open-air, ceny od 800 zł/noc
Jeśli marzy ci się Coron to idealne miejsce na miesiąc miodowy”, to Club Paradise to twój must-have. Prywatna plaża, spa pod palmami i kolacja przy świecach na piasku – tu wszystko kręci się wokół romantyzmu. Pakiet honeymoon” to nie tylko masaż dla dwojga, ale też szampan o zachodzie słońca. Cena? Od 800 zł za noc, ale pamiętaj – to inwestycja w wspomnienia, które będą cię rozpalać przez lata.
Two Seasons Coron Bayside – basen na dachu, 5 min do portu, 500-600 zł/noc
Dla tych, którzy chcą połączyć zwiedzanie z relaksem, Two Seasons to złoty środek. Basen na dachu z widokiem na zatokę, szybki dostęp do portu (idealnie na island-hopping) i komfortowe pokoje za 500-600 zł/noc. To miejsce dla par, które lubią mieć wszystko pod ręką, ale nie chcą rezygnować z chwil tylko dla siebie.
Budżet: bambusowe bungalowy na Kokos Ngan lub Marcilla Island – 150-200 zł
A jeśli wolisz na własną rękę Coron”, mam coś dla ciebie – bambusowe bungalowy na Kokos Ngan lub Marcilla Island. Za 150-200 zł masz łóżko pod moskitierą, wspólną łazienkę i śniadanie z widokiem na lagunę. To miejsce dla tych, którzy cenią autentyczność i wolność. Plus? Budżetowe noclegi zostawiają więcej na island-hopping i lokalne przysmaki.
Co wybrać? Praktyczny tip
Jeśli marzy ci się klimat Coron to idealne miejsce na miesiąc miodowy”, zainwestuj w 2 noce luksusu, resztę zostaw na bambusowe bungalowy i island-hopping. Praktyczny tip? Rezerwuj 3-4 miesiące wcześniej – sezon grudzień-kwiecień sprzedaje się pierwszy. Coron czeka – czy to w luksusowym resortcie, czy w bambusowym bungalowie, na pewno nie zapomnisz tej przygody.
Łagodne wody i sekretne laguny – romantyczne rejsy po okolicznych wyspach
Zapomnij o zatłoczonych promach! Prawdziwe Coron to eskapady łódką tam, gdzie GPS się gubi, a mapa Google pokazuje tylko błękitną plamę. Island hopping w Coron to jak przeglądanie Instagrama w trybie offline – każde zdjęcie to nowy zachwyt, ale żaden filtr nie oddaje tu kolorów.
Top trasy:
– Klasyk w 4h – Twin Lagoon z tajemniczym przejściem pod skałą, wrak statku gdzie płytka woda odsłania stalowy szkielet, plus plaża CYC z kokosami w cieniu. Cena? 600-700 peso od łebka w grupie, albo 2500-3000 peso za prywatną łódź (tyle co dobry dron, a wrażenia – bezcenne).
– Dla odważnych – Malcapuya & Banana Island. Biały piasek tak miękki, że aż chce się spać… najlepiej pod namiotem! Pakiet overnight” to gwarancja plaży tylko dla twojej ekipy o wschodzie słońca.
Pro tip na wieczór:
Rejs zachodem słońca z grillowanymi krewetkami to must-do. Wybierz opcję Coron sunset cruise” – w cenie masz maskę do snorkelingu, lokalnego rum i przewodnika, który pokaże ci zatoki, gdzie fale malują złoto na skałach.
Niezbędnik:
- Filtr SPF50 – słońce tu praży jak dysk SSD w pełnym obciążeniu
- Wodoodporna torba – telefon musi przetrwać nawet salto z łodzi
- Buty do wody – rafy są piękne, ale ostre jak komentarze trolli
Kolacja przy świecach i owoce morza – gdzie zjeść romantyczną kolację w Coron
Chcesz romantyczną kolację w Coron? Masz kilka opcji, które zapadną w pamięć! La Sirenetta to miejsce, gdzie jesz na pomoście nad wodą. Świeże homary i lokalny lapu-lapu to hity menu. Rezerwuj na 19:30 – zachód słońca będzie idealnym tłem.
Jeśli lubisz eksperymenty, Altrove to włosko-filipińska hybryda. Pizza z kalamary i wino z Chile? Czemu nie! Stolik przy łódeczkowej dekoracji to dodatkowy plus.
Dla tych, którzy cenią kameralność, jest Wild Fern Bar. Tylko 6 stolików, ale za to menu degustacyjne z 5 daniami. Pamiętaj – rezerwacja przez FB dzień wcześniej to must-have!
A jeśli budżet jest ważny – wskakuj na tricycle do Coron Public Market. Kup krewetki, rozpal grill na plaży i ciesz się kolacją za 150 zł za dwoje. Słomka z winem? To już Twój wybór!
Praktyczny poradnik – budżet, transport i najlepszy czas na miesiąc miodowy w Coron
Jeśli planujesz miesiąc miodowy w Coron, to masz przed sobą raj na ziemi – ale bez dobrego planowania może się okazać, że raj kosztuje więcej, niż myślisz. Zacznij od lotów – najtańsze bilety z Manili do Busuangi (Coron) to koszt około 200-350 zł w jedną stronę. Rezerwuj je 6-8 tygodni przed sezonem, bo ceny potrafią skoczyć jak kurs Bitcoina! Na miejscu transport to głównie tricykle – kosztują około 150 peso za przejazd. Jeśli chcesz więcej swobody, wynajmij skuter za 350 peso dziennie – to Twój bilet na objazd wyspy i odkrycie ukrytych plaż, których nie znajdziesz na Google Maps.
Budżet na 7 dni? Luksusowy wypad to koszt 10-12 tys. zł za parę, średni poziom to 5-6 tys., a jeśli jesteś backpackerem, zmieścisz się w 2,5-3 tys. zł. Najlepszy czas na Coron to okres od grudnia do kwietnia – słońce, zero tajfunów i idealne warunki na nurkowanie. Jeśli szukasz tańszych opcji, maj-czerwiec to dobry wybór, ale pamiętaj, że jest 30% szans na przelotny deszcz. Wiza? Polacy mają 30 dni bezpłatnie na lotnisku – więcej niż wystarczy na romantyczny wypad.
A teraz najważniejsze – Coron to miejsce, które najlepiej odkrywać spontanicznie. Zmieniaj plany, eksploruj i korzystaj z technologii, ale nie zapomnij o intuicji. To właśnie ona doprowadzi Cię do tych miejsc, których nie znajdziesz w żadnym przewodniku.

FAQ – Czy Coron to idealne miejsce na miesiąc miodowy?
Czy w Coron są luksusowe spa dla par?
Oczywiście! Coron ma kilka świetnych spa, gdzie możecie zrelaksować się razem. Miejsca jak Two Seasons Spa czy Sunlight Spa oferują masaże dla par w romantycznej atmosferze. To idealny sposób na odpoczynek po dniu pełnym wrażeń!
Ile dni potrzeba na zwiedzanie Coron i okolic?
Minimum 4-5 dni, żeby poczuć klimat! Coron to nie tylko miasto, ale też rajskie wyspy, jeziora i jaskinie. Jeśli chcesz zobaczyć wszystko, zaplanuj tydzień. Ale pamiętaj – zawsze możesz zostać dłużej, bo Coron ma to coś!
Czy da się nurkować bez certyfikatu?
Tak, ale tylko na płytkich wodach. Jeśli chcesz zobaczyć wraki czy głębsze rafy, certyfikat jest konieczny. Ale spokojnie – lokalne szkoły nurkowania oferują kursy dla początkujących. To świetna okazja, żeby spróbować czegoś nowego!
Czy w Coron są plaże z białym piaskiem?
Tak, i to jakie! Plaże jak Malcapuya Island czy Banana Island to prawdziwe rajskie zakątki. Biały piasek, krystaliczna woda i palmy – idealne miejsce na romantyczne chwile!
Czy warto brać karty kredytowe czy gotówkę?
Gotówka to król! Wiele miejsc nie przyjmuje kart, zwłaszcza na wyspach. Wymień pieniądze w mieście i miej zawsze trochę przy sobie. Karty przydadzą się tylko w większych hotelach czy restauracjach.
Jak ubrać się do kościoła w pobliskim Busuanga?
Skromnie i wygodnie! Panowie – długie spodnie i koszula. Panie – sukienka lub spódnica zakrywająca kolana i ramiona. To szacunek dla lokalnej kultury, a przy okazji ochrona przed słońcem.
Czy można wypożyczyć suknię ślubną na sesję na Filipinach?
Tak, ale lepiej przywieźć swoją! Wypożyczalnie są, ale wybór jest ograniczony. Jeśli planujesz sesję, zabierz swoją ulubioną sukienkę. Na tle rajskich krajobrazów będzie wyglądać magicznie!
Podsumowanie – Klucz do rajskiego tak” w Coron
Po tygodniu na Coron jestem pewny jak wiatr w żaglach – to miejsce to perła dla par, które szukają spokoju i romantycznych widoków bez tłumów. Wyobraźcie sobie laguny jak z Błękitnej Laguny”, ale bez turystycznego zgiełku Santorini. Moja rada? Spędźcie 2-3 noce w luksusowym resortcie, a potem rzućcie się w wir spontanicznych przygód. Nie zapomnijcie o filtrach SPF50 i podwodnym aparacie – najpiękniejsze zachody słońca dzieją się tuż pod powierzchnią wody. Coron to miejsce, gdzie każdy dzień kończy się jak w bajce!






